wtorek, 10 stycznia 2012

Besquitoo 10/01/2012: Symfonia Lou Reeda

W tym odcinku:

- kaczki i gęsi opanowały studio
- najlepsza praca dla sepleniącego
- masz za dużego penisa?
- Besquitoo Freestyle
- genialna płyta Lou Reeda
- kiedy dzieło artysty można nazwać gównem

Mówią: Michał, Igor

Pobierz

3 komentarze:

Kuba Krzemiński pisze...

Panowie, mi się super słuchało, a pomysł z kaczkami - bomba :D

Filip pisze...

Jeden z lepszych odcinków.

Crzszman pisze...

Naprawdę dobry odcinek. Super się słucha.

Kurde, nie słyszałem o tej płycie Reeda. Ale żeby takie gówno za przeproszeniem wypuścić, to trzeba być naprawdę... 60 minut niewiadomo czego:) Co do płyty Lulu, to powiem, że to jest najgorsze w czym Meta maczała palce. Jedyny dobry kawałek na płycie to Iced Honey, ale tylko to. Przecież reszty się nie da słuchać! Poza tym dowiedziałem się z płyty, że James Hetfield jest stołem :D

Prześlij komentarz